Życie z chorobą "Carskiej"

zawartość


    Życie z chorobą "Carskiej"Chorzy na hemofilię ... Z jednej strony osoba cierpi na chorobę nieuleczalną, a z drugiej strony - czy choroba nieuleczalną, i nie ma na ogół choroba? Wydaje mi się, że pacjenci z hemofilią za poważne. Zabierz mnie na przykład. Jestem niemal 24 lat i nie czuję się chora. Ktoś cierpi z powodu alergii, ktoś jest predysponowany do ostrych zakażeń układu oddechowego. I posiadają od urodzenia zdrowego ciała (jeśli nie niemożliwe) do jego indywidualnych funkcji: gdy trafiony sytuacji stresowej mam krwawienia na zasadzie "gdzie cienkie, tam i rozdarcie."

    Od wczesnego dzieciństwa, słyszałem, że ze wszystkich stronNie mogę być jedno albo drugie, albo piąty czy dziesiąty, a potem nie daj Boże, coś się dzieje. Rozumiem strach rodziców na życie swoich dzieci, ale nie może ograniczać dziecko, nie można umieścić kością pacjenta i słaby do końca życia. Po tym wszystkim, to jest wtedy bardzo trudno się pozbyć. Dziecko musi być sen, cieszyć się i żyć, ale życie to ruch, ruch i jeszcze raz ruch. Musimy nauczyć się walczyć, to nie będzie biernym obserwatorem, ale żeby być twórcą swojego losu!

    I czuję się szczęśliwy. Nie było jeszcze 16 lat, kiedy usłyszałem, że jeden z naszych kolegów-hemofilię w Stanach Zjednoczonych jest zaangażowany w kulturystyce. I zacząłem też ćwiczyć. Oczywiście, moje badania nie można nazwać w kulturystyce w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, ale naprawdę zbudowany samodzielnie. Korzeń miał bardzo lekki gantelek (500 g), a najbardziej prostych ćwiczeń. Tak więc stopniowo, rok po roku, uczyłem moje ciało, aby przenieść, i nauczył się pracować, zrozumieć i czuć. I przez osiem lat, nadal to robić, i ciągle pracuje nad sobą. Oczywiście, nie wszyscy zawsze gładka, występują awarie i błędy.

    Ja też nie, "tyranami" lub sportowcem. Jestem twardzielem w dobrej formie fizycznej, który rozumie, że nie jesteśmy ruchem terror i aktywność fizyczna, a strach przed nimi. Chcę powiedzieć, jak bardzo wierzysz w siebie, więc czujesz.

    Więc każdy dzień zaczynam z zimnym prysznicem. I pamiętaj, aby znaleźć w ciągu dnia tylko 30 minut na mój kompleks, i to jest najprostsze ćwiczenia: pull-up, push-up, przysiady, ćwiczenia brzucha i pracować z ekspanderów. Można zapytać: "Co się dzieje?". Odpowiadam: "Tak, czasami leniwy, często bolesne, ale kiedy to robię, czuję, że żyję, czuję się pewnie w ich zdolności. I stały się mniej skomplikowane i zdałem sobie sprawę, że mogę bardzo ".. I tak, jestem warta 30 minut dziennie przeznaczyć na ćwiczenia.

    Oczywiście, to nie rozwiąże wszystkich problemów: ani osobistych, ani materiał, nie eliminuje brak preparatoy antihemophilic (mam hemofilię B, a nasz osocza pomaga mi trochę). Ale mimo to żyję, marzenia i wierzyć w siebie iw swoją gwiazdę.

    Zostaw odpowiedź